wtorek, 21 sierpnia 2007
Złota Myśl Louisa
"Gdybym nie był głupi to bym mądry był" - szare komórki Louisa nieźle się nasapały przy kleceniu tej sentencji, ale efekt był piorunujący: Louis się uśmiechnął.
sobota, 14 lipca 2007
Światy Louisa
Louis po roku więzienia, za nieumyślne spowodowanie katastrofy w ruchu drogowym (padał wtedy deszcz, więc zdjął ubranie, żeby nie zmokło kiedy szedł na zakupy), starał się odnaleźć w Rzeczywistości. "Fajnie jest..." - pomyślał stojąc na głównej ulicy w centrum miasta - "... ale jakoś tak za przestrzennie" - dokończył myśl i zaczął rozpinać guziki koszuli.
środa, 11 lipca 2007
Dookoła Louisa
Louis przyjechał do miasta. "Świat jest pełen krokodyli" - pomyślał rozglądając się dookoła. Później znów zamknął się w sobie.
wtorek, 22 sierpnia 2006
sobota, 19 sierpnia 2006
czwartek, 27 lipca 2006
niedziela, 23 lipca 2006
Relacje Louisa
Louis wzbudzał przeważnie ciepłe odczucia u innych ludzi. Na przykład starsza sąsiadka z dołu zawsze głaskała go po głowie, kiedy siedział na ławce przed blokiem i patrzył zamyślony przed siebie. "Ludzie mnie lubią. Może będę kandydował do sejmu?" - pomyślał
piątek, 21 lipca 2006
Louis i chamstwo
Louis spotykając się z chamstwem nigdy nie wiedział jak zareagować. Teraz był tak zdenerwowany nieuprzejmą obsługą w warzywniaku, że aż puścił bąka. Od razu poczuł się lepiej gdy zobaczył szerokie z zaskoczenia oczy tej wrednej ekspedientki, zatykającej sobie nos. "To jest dobry sposób" - pomyślał i wyszedł usatysfakcjonowany ze sklepiku.
czwartek, 20 lipca 2006
Pieski
Na znajomą melodię... Pieski małe dwa Chciały przejść przez rzeczkę Nie wiedziały jak Popiły troszeczkę A kładeczki te Z jednej zrobiły się dwie Bibą, bibą, tralalalala.....
środa, 12 lipca 2006
Możliwości Louisa
Louis gdyby tylko chciał mógłby zrobić wszystko. Jednak jego ogromna wyobraźnia, pokazując mu ewentualną przyszłość, skutecznie go zniechęca do jakiegokolwiek wysiłku.
czwartek, 29 czerwca 2006
sobota, 11 marca 2006
Hotelowo
Tak to zwykle bywa... Kolejny hotel na planie moich podróży. Kiedy już mogę się wyspać, nie bardzo chce mi się położyć do łóżka. Zamówiłem do pokoju Gnocchi alla Piemontese, Tiramisu i czajniczek herbaty. Dobra, spokojna kolacja. Popracuję jeszcze chwilę, potem poczytam "Zapiski na pudełku od zapałek" Umberto Eco. Kolejny autor, którego odkrywam na nowo. Jego felietony, spojrzenia na rzeczywistość są mi bliskie. Bezlitosna krytyka i piętnowanie stereotypów, fobii, głupoty z uśmiechem na ustach i z rozpaczą w sercu. Naprawdę pyszne te kopytka z szałwią. Dobrej nocy!
czwartek, 09 marca 2006
Gruba kreska
Zmiany, zmiany, zmiany... nie kasuję niczego co napisałem. Będzie tylko inaczej, od teraz. Odpocząłem, a pisanie wciąga, więc wracam. Pozdrawiam!
poniedziałek, 06 lutego 2006
|
Ostatnie wpisy
Zakładki:
GOŚCIE
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||